Czym jest obrona konieczna?

Zgodnie z art. 25 § 1 Kodeksu karnego, nie popełnia przestępstwa ten, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.

Oznacza to, że ochronie podlega nie tylko życie i zdrowie, ale również mienie, wolność, nietykalność cielesna, mir domowy czy inne dobra chronione przez przepisy prawa. Obrona konieczna może więc znaleźć zastosowanie zarówno w przypadku brutalnego napadu, próby pobicia, rozboju czy włamania, jak i w wielu innych sytuacjach, w których dochodzi do bezprawnego naruszenia naszych praw.

Aby można było mówić o działaniu w ramach obrony koniecznej, muszą zostać spełnione trzy podstawowe przesłanki:

      • zamach musi być bezprawny – czyli sprzeczny z obowiązującym prawem i niezależny od uprawnień napastnika,

      • zamach musi być bezpośredni – zagrożenie musi być rzeczywiste i aktualne, a nie jedynie przewidywane w przyszłości lub już zakończone,

      • działanie osoby broniącej się musi zmierzać do odparcia ataku, a nie do odwetu czy wymierzenia sprawiedliwości napastnikowi.

    „Prawo do obrony koniecznej przysługuje zaatakowanemu zawsze i niezależnie od tego, czy na przykład mógł uniknąć niebezpieczeństwa związanego z zamachem przez ucieczkę, ukrywanie się przed napastnikiem, wezwanie pomocy osób trzecich, czy też poprzez poszukiwanie ochrony u znajdującego się w pobliżu przedstawiciela organów porządku publicznego. Należy podkreślić, iż ratio legis obrony koniecznej to nie tylko wzgląd na ochronę zaatakowanego dobra, ale także respektowanie zasady, iż prawo nie powinno ustępować przed bezprawiem. Osoba napadnięta ma prawo odpierać zamach wszelkimi dostępnymi środkami, które są konieczne do zmuszenia napastnika do odstąpienia od kontynuowania zamachu. Wystarczającym warunkiem uznania, że oskarżony działał w obronie koniecznej, jest ustalenie, że świadomy istnienia bezpośredniego i bezprawnego zamachu na jakiekolwiek dobro chronione prawem, zamach ten odpierał, stosując sposób obrony współmierny do niebezpieczeństwa. Nie ma przy tym potrzeby wykazywania, że oskarżony faktycznie czuł strach przed napastnikiem.” (por. post. SN z dnia 27 kwietnia 2017 r. , IV KK 116/17, Legalis nr 1598981; por także: wyrok SA w Krakowie z dnia 20 lutego 2012 r., II AKa 259/11, Legalis nr 527944).

    Czy można użyć siły? Tak. Sam fakt użycia siły wobec napastnika nie oznacza jeszcze popełnienia przestępstwa. Wręcz przeciwnie, w wielu przypadkach skuteczna obrona wymaga zdecydowanej reakcji.

    Przepisy nie nakładają na osobę zaatakowaną obowiązku ucieczki, ukrywania się czy podejmowania próby negocjacji z napastnikiem. Nie musi ona również wybierać najmniej dolegliwego środka obrony. W sytuacji zagrożenia człowiek działa pod wpływem silnego stresu i często ma zaledwie kilka sekund na podjęcie decyzji.

    Z istoty obrony koniecznej wynika, że ma ona charakter samoistny, a nie subsydiarny. Oznacza to, że odpieranie zamachu kosztem dobra napastnika jest usprawiedliwione samą bezprawnością i bezpośredniością zamachu, a nie brakiem innego racjonalnego sposobu uniknięcia zamachu. Konsekwencją samoistności obrony koniecznej jest również to, iż w jej ramach można poświęcić dobro napastnika o wyższej wartości, niż dobro bronione przed zamachem. Nie może być wyłączone posłużenie się w obronie koniecznej nawet bronią palną czy też nożem, jeśli napastnik przystępuje do stosowania bezprawnej przemocy wobec innej osoby. Napadnięty ma prawo do obrony skutecznej i dlatego napastnika obciąża ryzyko szkodliwych dla niego następstw. (por. wyrok SA w Katowicach z dnia 20 czerwca 2007 r., Legalis nr 88416).

    Nie oznacza to jednak, że dopuszczalne są wszelkie działania. Sposób obrony powinien pozostawać w związku z charakterem i intensywnością ataku. Ocena, czy użyta siła była dopuszczalna, następuje zawsze po analizie wszystkich okoliczności konkretnego zdarzenia, a nie wyłącznie na podstawie jego skutku.

    Jeżeli oskarżony nie tylko nie wykluczał podjęcia akcji agresywnej, ale wręcz godził się na siłowe starcie z pokrzywdzonym, to ta akceptacja konfrontacyjnego charakteru zajścia wyklucza możliwość przyjęcia działania w obronie koniecznej (por. wyrok SA z dnia 18 czerwca 2015 r., II AKa 92/15, Legalis nr 1336925).

    Kiedy dochodzi do przekroczenia granic obrony koniecznej? Jednym z najczęściej pojawiających się zagadnień jest tzw. przekroczenie granic obrony koniecznej.

    Może do niego dojść przede wszystkim w dwóch sytuacjach.

    Pierwsza z nich ma miejsce wtedy, gdy sposób obrony jest oczywiście niewspółmierny do niebezpieczeństwa wynikającego z zamachu.

    Druga dotyczy przypadków, gdy osoba podejmuje działania obronne już po zakończeniu ataku, a więc wtedy, gdy zagrożenie przestało istnieć.

    W takiej sytuacji nie mamy już do czynienia z obroną konieczną, lecz często z odwetem.

    W praktyce jednak granica pomiędzy skuteczną obroną a jej przekroczeniem nie zawsze jest oczywista. Osoba zaatakowana działa pod wpływem ogromnego stresu, strachu i presji czasu, dlatego każda sprawa wymaga bardzo dokładnej analizy.

    „Dobrowolnie podjęta walka wręcz dwóch osób nie daje podstaw do przyjęcia, że którakolwiek z nich działa w warunkach obrony koniecznej, albowiem brak przymusu przy decyzji o wzięciu udziału w takim starciu i specyfika pojedynku, w którym nie działa się z woli obrony, ale z chęci wyładowania agresji, czy sprawdzenia swych sił i dochodzi do bezprawnych wzajemnych zamachów z obu stron, nie tylko nie pozwalają na uznanie, że w zaistniałej sytuacji jeden, czy drugi z walczących jest uprawniony do bezprawnych działań zaczepnych, czy obronnych, ale i nie daje podstaw do przyjęcia, że chroni ich instytucja określona art. 25 § 1 KK.” (por. wyrok SA w Szczecinie z dnia 23 października 2014 r., III 172/14, Legalis nr 1241886; por. także: wyrok SA w Katowicach z dnia 23 sierpnia 2001 r. II AKa 282/01, Legalis nr 54616, wyrok SA w Katowicach z dnia 19 października 2005 r., II AKa 344/05, Legalis 72397).

    Kiedy mimo przekroczenia granic nie ponosi się odpowiedzialności karnej?

    Kodeks karny przewiduje sytuacje, w których nawet przekroczenie granic obrony koniecznej nie prowadzi do odpowiedzialności karnej.

    Dotyczy to między innymi przypadków, gdy osoba broniąca się działała pod wpływem usprawiedliwionego strachu lub silnego wzburzenia wywołanego okolicznościami zamachu. Ustawodawca dostrzega bowiem, że w sytuacji nagłego zagrożenia nie można oczekiwać od człowieka całkowitego opanowania emocji i chłodnej oceny sytuacji.

    Szczególną ochronę przewidziano również dla osób odpierających zamach polegający na wdarciu się do domu, mieszkania, lokalu lub na ogrodzony teren albo odpierających taki zamach po uprzednim wtargnięciu sprawcy. W takich przypadkach odpowiedzialność karna jest wyłączona, chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej miało charakter rażący.

    Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny

    Sprawy dotyczące obrony koniecznej należą do najbardziej wymagających postępowań karnych. O ich wyniku decydują nie tylko same przepisy, ale przede wszystkim szczegółowa analiza przebiegu zdarzenia, zeznań świadków, nagrań monitoringu, opinii biegłych oraz pozostałego materiału dowodowego.

    To właśnie dlatego tak istotne jest właściwe przedstawienie okoliczności zdarzenia już na etapie postępowania przygotowawczego. Odpowiednio sformułowane wyjaśnienia podejrzanego, właściwie zgłoszone wnioski dowodowe oraz aktywna obrona od początku sprawy mogą mieć decydujące znaczenie dla jej ostatecznego rozstrzygnięcia.

    Jeżeli uczestniczyłeś w zdarzeniu, w którym doszło do użycia siły w celu odparcia ataku, nie warto zwlekać z uzyskaniem profesjonalnej pomocy prawnej. Każda sytuacja jest inna, a właściwa ocena okoliczności i odpowiednio prowadzona obrona już od pierwszych czynności procesowych może mieć kluczowe znaczenie dla ochrony Twoich praw i uniknięcia odpowiedzialności karnej.

    Przykład z życia

    Wyobraźmy sobie następującą sytuację.

    Jest późny wieczór. Wracasz do domu, gdy nagle podbiega do Ciebie mężczyzna, szarpie Cię i próbuje wyrwać telefon. Odepchnięcie napastnika, uderzenie go czy nawet użycie przedmiotu znajdującego się pod ręką w celu uwolnienia się i przerwania ataku może stanowić działanie w granicach obrony koniecznej.

    Celem takich działań jest bowiem odparcie bezpośredniego, bezprawnego zamachu.

    Sytuacja zmienia się jednak w chwili, gdy napastnik rezygnuje z ataku, odrzuca telefon i zaczyna uciekać. Jeżeli dogonisz go kilkadziesiąt metrów dalej i zadasz mu kolejne ciosy wyłącznie po to, aby go ukarać lub się zemścić, bardzo prawdopodobne jest, że sąd uzna takie zachowanie za przekroczenie granic obrony koniecznej.

    W tym momencie zagrożenie już bowiem ustało, a działania nie służą odparciu zamachu, lecz odwetowi.

    W praktyce granica pomiędzy obroną a jej przekroczeniem nie zawsze jest tak oczywista. Osoba zaatakowana działa pod wpływem silnego stresu, strachu i adrenaliny, często nie mając czasu na spokojną ocenę sytuacji. Dlatego każdy przypadek wymaga indywidualnej analizy, uwzględniającej wszystkie okoliczności zdarzenia.

    ⚖️ Potrzebujesz pomocy w sprawie karnej? Skontaktuj się z naszą kancelarią.

    Adwokat Patrycja Zielińska
    tel. 793 939 104
    e-mail: adwokatpatrycjazielinska@gmail.com

    Adwokat Krzysztof Strojnowski
    tel. 664 338 484
    e-mail: adwokatkrzysztofstrojnowski@gmail.com

    Zostaw komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *